Szydełkowe maskotki, Szydełkowe misie

Szydełkowy mały miś

Ależ człowiek się rozleniwia podczas weekend’ów – przynajmniej, jeśli chodzi o poranne wstawanie (bo praca pani domu też bywa ciężka) – do tego stopnia, że pobudka do pracy wyznaczona budzikiem w poniedziałek rano, to koszmar jakiś. Ja też nie znoszę poniedziałków. Oj nie!

Weekend jak zwykle minął za szybko, ale udało się znaleźć parę chwil dla szydełka, bo kilka zamówień czeka na realizację, więc trzeba było się nieco sprężyć. Efektem jednego z zamówień jest oto ten mały biały szydełkowy miś – nieco inny niż moje standardowe misie – ma wyszyte oczy i nos (tak się złożyło, że nie miałam takich małych plastikowych oczek i nosków). Mierzy około 8 cm (można go chyba zaliczyć do grona amigurumi). Miś już dotarł, gdzie trzeba, a to zdjęcie zostanie mi na pamiątkę.
szydełkowy mały miś

Na razie stanęła produkcja szaro-różowa, bo coś dla mnie może poczekać, choć chciałabym wreszcie to skończyć, bo im później, tym gorzej – wiecie, jak to jest (jak coś za długo leży i czeka na swoją kolej). W końcu zostaje gdzieś wepchnięte w kąt aż do przypomnienia, a z tym bywa różnie.

Szkoda, że nie umiem patrzeć na poniedziałek, jak na początek nowego tygodnia – nowych wyzwań i zaskoczeń : ) No jakoś tak…