Szydełkowe maskotki

Szydełkowy hipopotam – amigurumi

Mam! Mam! Mam! Mam już włóczkę, którą zamówiłam kilka dni temu i co więcej mam, co do niej ambitne plany. Prawda, że ten moment rozpakowywania paczek jest najmilszy – zwłaszcza, jak się na przesyłkę czeka. Radość z widoku wełny w pudełku jest wielka : ) (jak to dobrze, że mamy w sobie coś z dzieci). Leży, więc teraz sobie spokojnie owa włóczka (w kolorach różu, szarości, bieli) i czeka aż mi amigurumi przejdzie nieco.

Ale jeszcze nie teraz, bo teraz… przedstawiam Wam szydełkowego hipopotama. Taki mały z resztki włóczki – poręczny baaardzo. Inspiracją było zdjęcie innego szydełkowego hipopotama. Robiony z głowy (nie mogę jakoś przetrawić schematów maskotek, więc robię po swojemu – improwizuję, a efekt czasem zaskakuje mnie samą).
szydełkowy hipopotam - amigurumi

A tak w ogóle, to czekam na weekend (ale to jeszcze tylko chwila moment) – pewnie, jak każda/każdy z nas. Wtedy może sfotografuję (ależ szumne słowo) dla Was te moje białe malownicze rękodzieło.