Szydełkowe maskotki, Szydełkowe misie

Pastelowy miś

Razu pewnego napisała do mnie pewna pani z pytaniem, czy nie mogłabym wykonać dla niej misia – w pastelowym różu, z turkusową kokardą. Nie muszę chyba pisać, jak wielką radość sprawiło mi to zamówienie, bo po 1) ktoś docenił w ten sposób moją twórczość (moje ego zostało połaskotane), a po 2) w końcu uwielbiam szydełkować misie i każdy pretekst jest dobry, by przymusowo znaleźć na to czas.

pastelowy szydełkowy miś

Miś dostał ode mnie na drogę mały kluczyk do serca swojej nowej właścicielki – jak udało mi się dowiedzieć – została nią mała dziewczynka. Liczę na to, że się zaprzyjaźnią.
pastelowy miś na szydełku

Wiem, że miś przypadł do gustu i w związku z tym mam kolejne zamówienie – tym razem mam powołać do życia misia o turkusowym ciele. Już się dzierga – czeka dzielnie na swój tułów i kończyny…
szydełkowy miś w pastelach

Oglądam i czytam Wasze blogi – tak wiele osób je odwiedza, sporo zostawia swoje komentarze (sama do nich należę)  i trochę Wam tego zazdroszczę (ale tak pozytywnie z nadzieję, że może i ja kiedyś oczy nacieszę), bo u mnie takie pustki – czasem ktoś zajrzy, jeszcze rzadziej ktoś zechce napisać komentarz. (Co nie zmienia faktu, że dziękuję Wam za każdy).

Ale w związku z tym tak się zastanawiam, jaka jest tego przyczyna – czy nie ma czego komentować hmm…czy nieciekawie tu u mnie, czy…czy też może z braku czasu – odwiedzacie już tak wiele blogów, że ten mój po prostu już jest w nadmiarze. No nie wiem. Oczywiście jakkolwiek by nie było, będę pisała ten mój szydełkowy pamiętnik, bo lubię , bo bardzo lubię…