Szydełkowe maskotki, Szydełkowe misie

Niebieski miś

“Na powierzchni rzeczy, w ich ułożeniu, ustawieniu, zestawieniu, kolorystyce odczytuje się wyraz i jakby obraz czyjejś duszy, czyjś krajobraz serca. Tak niewidzialny duch porządkuje świat widzialnych przedmiotów, udzielając im czegoś z siebie.”

Zapisaliśmy Zuzię do niepublicznego przedszkola – czy wybór padł na dobre przedszkole? To się okaże we wrześniu (a może wcześniej na zajęciach adaptacyjnych), choć dość mocno rozpoznawałam różne przedszkola. Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne, ale i tak wiem, że początkowe tygodnie będą bardzo ciężkie. Zuzia jest bardzo wrażliwa (uwielbiam to u niej) i niesamowicie delikatna. Ze sporym dystansem podchodzi do wszystkiego i musi minąć jakiś czas, by zdobyła czyjeś zaufanie. Mam więc sporo obaw (takie zupełnie normalne typu: czy poradzi sobie z sytuacją, że nagle nie może nam się poskarżyć na coś, że nie może się przytulić, kiedy zrobi się smutno, kiedy się przewróci, itp.) Gorąco jednak wierzę w to, że damy radę i dzielnie zniesiemy tę kilkugodzinną rozłąkę. : )

Skończyłam dziergać parę chwil temu kolejnego misia mniejszego. Dołączy do zielonego misiaczka i razem zamieszkają u swojej nowej właścicielki. Miś mierzy około 14 cm i standardowo ma bezpieczne oczy i nos (pochodzą ze stoklasa.pl) – wykończone czarnym kordonkiem. Dodatkową ozdobą jest jasno niebieska kokardka na szyi. Misia wydziergałam z włóczki  yarn art jeans i wypełniłam wkładem do poduszek.

page

Tak jakoś mam, że najmocniej się angażuję i najwięcej serca wkładam właśnie w szydełkowe misie. Najmocniej dopieszczam zawsze twarze misiów – w końcu to one świadczą o ich charakterze. Często jestem pytana, czemu moje misie są smutne – gołym okiem widać, że nie uśmiechają się, ale takie właśnie podobają mi się najbardziej – w takim nieco smutaskowym/zamyślonym ujęciu. Ot taki krajobraz misiowego serca. Podobnego misia będzie można wygrać w organizowanej przeze mnie rozdawajce.