Szydełkowe maskotki

Szydełkowy wielorybek

szydełkowy wieloryb

Wczoraj napisała do mnie pewna pani z pytaniem, czy nie podjęłabym się wykonania wielorybka na szydełku. Uwielbiam wyzwania (w końcu nigdy nie tworzyłam wieloryba) i mimo tego, że jeszcze misie czekały w kolejce, wzięłam do ręki szydełko i tego samego wieczora wydziergałam wielorybka. Inaczej chyba bym nie zasnęła rozmyślając nad jego wykonaniem (to się nazywa chyba szydełkoholzim), a tak szast i prast – powstał w ramach próby. Doczekał się też już szybkiej sesji.

Wielorybek mierzy 7 cm wysokości, więc do wielkich (wbrew swojej nazwie) nie należy. Czy widzicie ten jego uśmiech od ucha do ucha, a raczej od oka do oka? Widzicie? Tak, tak – to jest uśmiech. Wielorybek jest wesoły i uśmiechnięty – nie tak, jak moje rękomisie. I jemu akurat bardzo to pasuje – przynajmniej takie moje zdanie. Ma bezpieczne plastikowe oczka i wszystko, co wielorybowi do szczęścia potrzeba. Z tego, co wiem, to wielorybek nie będzie pływał, a fruwał – normalnie fruwał – tak. Myślę, że próba udana – już nawet zaakceptowana.

I choć miałam dziś napisać o misiu wydzierganym kilka dni temu, to jednak nie mogłam się powstrzymać i pierwszeństwo oddałam wielorybkowi. Powstanie jeszcze kilka w innych kolorach – zgodnie z zamówieniem. Na pewno pokażę.

A tymczasem dobrego dnia dla Was wszystkich : )