Szydełkowe maskotki

Trofeum – jeleń na szydełku

IMG_20151124_201852

Wiem, wiem – nie lubicie wypchanych zwierząt wiszących na ścianach. Ja też nie, ale pojawiła się na świecie, i jak widać w Polsce też, jakaś moda na wieszane na ścianach rękodzielnicze trofea. Widziałam już jelenie, misie, koty, psy – oczywiście wszystko wyszydełkowane, wyrzeźbione lub uszyte. Do tego trend podpowiada, by trofea były kolorowe – w paski, złote, wielobarwne. Czy mi się to podoba? Jeszcze nie wiem – nie zdążyłam sobie wyrobić zdania, ale nie umiem odmówić, gdy ktoś prosi o duże trofeum jelenia wykonane na szydełku.

Jest naprawdę duże, bo mierzy około 40 cm (ciężko tu złapać właściwą miarę i nie wiadomo, co mierzyć). Ten mały jelonek, to przy nim chuchro. Powiem Wam, że czasami tworzenie na podstawie projektu z głowy i wyobraźni bywa naprawdę trudne – no bo jak złapać proporcje, jak oddać jeleniowatość i w ogóle – nigdy na żywo jelenia nie widziałam. Natrudziłam się, więc co niemiara i starałam się niemiłosiernie. Koniec końców, gdy na którymś etapie tworzenia pokazałam jelenia (z którego jestem dumna – w końcu to okaz niepowtarzalny) mężowi otrzymałam “zapłatę” w postaci komentarza – “wygląda jak pies”. No właśnie – lepsze to niż – ni pies, ni wydra : ) Jeleń, moi mili – jeleń : )

W każdym razie jeleń ma jeleniowate uszy, jeleniowate poroże i smutny wzrok, co więcej został bardzo dobrze przyjęty przez panią, która go zamówiła.