Szydełkowe maskotki

UŚMIECHNIĘTY KOTEK

Musiałam podkreślić w tytule ten uśmiech, bo jak dobrze wiecie moje maskotki raczej się nie uśmiechają. Czasem dostaję pytania – “dlaczego są smutne?”. Sama uwielbiam pogodnych i radosnych ludzi, lubię widzieć uśmiech na twarzach, ale misie to, co innego. Wydaje mi się, że te smutne, stęsknione mówią “przytul mnie” i zdecydowanie mocniej chwytają za serce i kojarzą się z misiowatością. : ) Zresztą, jako twórca mam prawo decydować o wyrazie ich twarzy i osobowości. Na szczęście najczęściej to takie właśnie maskotki są zamawiane. Tym razem jednak dostałam zadanie wyszydełkowania białego kota z uśmiechem od ucha do ucha. Inny, więc już styl kotka (mocno odbiegający od moich rękomisiów), ale w takim stylu zdecydowanie uśmiech pasuje i robi swoje.